Sposób na ćwiczenie wdzięczności

12/03/2016 Joanna Sz. 8 Comments


O samym ćwiczeniu wdzięczności pewnie zdarzyło się już wam gdzieś przeczytać. Ilu ludzi, tyle sposobów na jego wykonywanie. Przedstawię wam zatem pokrótce sposób, który przypadł mi najbardziej do gustu i wymienię kilka istotnych zalet, które powinny was zachęcić do chociażby spróbowania (jednak do niczego nie zmuszam). W dzisiejszych czasach żyjemy na tak wysokich obrotach, że dziwię się, że patrząc w lustro, nie widzę jeszcze przypakowanego od biegania w kółku chomika.

Jeśli po przeczytaniu tytułu tego tekstu stwierdziłeś/łaś, że usiłuję wcisnąć Ci jakieś filozoficzno-religijne badziewie, przejdź może od razu do zalet tego ćwiczenia. Podkreślę, choć nie muszę wcale tego robić, że jestem osobą niewierzącą, a jedyna filozofia, jaką można powiedzieć, że wyznaję to moja własna, która jest takim miszmaszem wszystkiego, co mnie zainspiruje. Dlatego, jeśli czujesz, że za chwilę każę Ci klękać przed wizerunkiem jakiegoś bożka, to właśnie rozwiewam Twoje wątpliwości.

Ćwiczenie wdzięczności jest czymś, co napotkałam, gdzieś tam kiedyś tam, próbując nauczyć się medytacji. Ostatnimi czasy przeżywam bardzo stresujący okres, który ciągnie się za mną już dobrych kilka miesięcy. Chcąc powstrzymać się od całkowitego wariactwa, zaczęłam szukać idealnego rozwiązania na uzyskanie wewnętrznego spokoju. O medytacji napiszę osobny tekst, bo to też bardzo interesująca (i źle postrzegana na ogół) kwestia, która wniosła do mojego życia dużo dobrego.

Takim oto sposobem, przeszukując książki, aplikacje, blogi, teksty i inne źródła informacji zebrałam swoich ulubieńców, dzięki którym doceniam jeszcze więcej niż dotychczas.



Jak ćwiczyć?


Od siebie polecam założyć zeszyt, w którym będziemy zapisywać to, za co danego dnia jesteśmy wdzięczni. Jest to całkiem fajna alternatywa dla standardowego dziennika, a z biegiem czasu staje się niezwykle pożyteczna. Gdy masz gorszy dzień, brakuje Ci motywacji lub po prostu czujesz się źle, wracanie do tego, co zapisałeś/łaś w tym zeszycie może pomóc odzyskać Ci równowagę. Żyjąc w pośpiechu, stresie, natłoku obowiązków zdarza nam się czasami zapominać o takich „banałach” jak to, że być może wiedziemy życie, za jakie zabiłyby się miliony.
Kiedy masz już zeszyt (ja jestem straszną perfekcjonistką, dlatego wybrałam taki, którego okładka napawa mnie pozytywnymi emocjami i zachęca do zapisywania w nim myśli) zapisz sobie przydatne rubryki, które każdego dnia staraj się skrupulatnie wypełniać.





Za co i dlaczego jesteś dzisiaj wdzięczny?


Przykładowo, moją najczęstszą odpowiedzią jest wdzięczność za dach nad głową, bo nie wszyscy mają taką możliwość. A także dzień bez kłopotów ze zdrowiem, bo każde 24 godziny bez grama bólu jest dla mnie niezwykłe, a jednak często lekceważone. 


Co mogłoby być gorzej?


Zastanowienie się nad tym, jak bardzo Twoje życie mogłoby być gorsze, obudzi w Tobie przede wszystkim sporą dawkę pokory. Zmniejszy także nieco Twoje oczekiwania wobec samego siebie, które zazwyczaj są głównym źródłem stresu. Przykład: Muszę napisać pracę dyplomową do której nie mam za grosz motywacji (so true), ALE równie dobrze mogłabym nie mieć możliwości studiowania. 

W tej części warto też docenić drobne zmiany, które wprowadziliśmy do życia, a zapominamy o nich na co dzień. Osobiście, największą porażką byłoby dla mnie zawinąć manatki i wrócić do rodzinnego miasta (nie uderzając w tych, których to uczucie nie spotyka), dlatego też staram się doceniać fakt, że mam możliwość życia gdzie indziej. 

Jestem wdzięczny za (...)


W tej części wybierz jedną osobę, za której istnienie w Twoim życiu jesteś wdzięczny/a. Może to być ktoś bliski, ale może też to być zupełnie nieznajoma osoba, która swoim uśmiechem poprawiła Ci humor. Jeśli to ktoś kogo znasz, wypisz kilka jego/jej cech, które Ci imponują. W tym ćwiczeniu ważne jest docenienie tego, że wbrew pozorom nigdy nie jesteśmy sami i warto doceniać każdego, kto chce być w naszym życiu.

3 pozytywne rzeczy


Dzięki temu ćwiczeniu nauczysz się skupiać uwagę na pozytywnych aspektach swojego życia. Z czasem zauważysz, że jesteś znacznie bardziej świadomy/a tego co dobre, a coraz mniej będziesz dołować się niedociągnięciami. Może to być pokonanie przeziębienia, może to być zjedzenie smacznego obiadu. Cokolwiek, co sprawiło, że się danego dnia uśmiechnąłeś/ęłaś. Pozytywne myślenie ma bardzo dużo psychologicznych korzyści. (Korzyści z bycia optymistą)

Sposobów na okazywanie wdzięczności jest znacznie więcej. Z powodu małego deficytu wolnego czasu te, które opracowałam są wygodne dla kogoś, kto nie ma po prostu kiedy siedzieć i tłuc wypracowania. Nie masz nic do stracenia, a możesz zyskać naprawdę wiele. Olej chwilowy sceptycyzm i załóż własny zeszyt wdzięczności. A może już taki posiadasz? ;) 

8 komentarzy:

  1. Fajny pomysł. Na pewno dobry do poprawiania sobie humoru. No i oczywiście by nauczyć się doceniać to co się ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. obserwuję bloga,cudownie motywujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym zaobserwować ale nie masz gadżetu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę. Słuszna uwaga. Już go dodaję. Przywykłam chyba do klikania w konto google w tym celu :)

      Usuń
  4. Muszę koniecznie wypróbować tą metodę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny i przydatny wpis - lubię takie psychologiczne triki :) Często mamy w zwyczaju narzekać, nie doceniając tego co posiadamy i nie zdając sobie sprawy, że wielu ludzi na świecie ma gorzej ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne ćwiczenie, które może dać wiele dobrego w życiu każdego :). Przede wszystkim pomaga się skupić na tym co mamy, zamiast zwracać uwagę tylko na to czego jeszcze nie mamy.

    OdpowiedzUsuń