Amsterdam w weekend

5/09/2017 Joanna Sz. 9 Comments



Dobra. Nie oszukujmy się. Zwiedzenie tego miasta w weekend graniczy z cudem. W sumie zwiedzanie jakiegokolwiek dużego miasta w dwa dni to nie lada wyzwanie. Zostańmy zatem przy tym, że kiedyś tu wrócisz (na pewno wrócisz;)) i poznasz więcej miejsc bez turystycznej presji. A tymczasem, jeśli wybierasz się do holenderskiego miasta grzechu, zanotuj sobie kilka istotnych punktów na mapie.


O tym jak się poruszać po mieście pisałam tutaj i właściwie tutaj. Zatem tę kwestię mamy za sobą. Przejdźmy do konkretów. Przyjeżdżasz do Amsterdamu i lądujesz na przepięknej drugiej co do wielkości w Holandii stacji kolejowej (po Utrechcie).

photo credit: http://www.vvv.nl/

Co dalej? Wszystko zależy od tego, jakiego typu turystą jesteś. Czy interesują Cię ciekawe miejsca w tym mieście, coś gdzie możesz poczuć klimat amsterdamskiego życia. Czy jesteś typowym turystą lubującym się w zabytkach i muzeach. Jeśli jesteś tym drugim typem, to trafiłeś do całkiem adekwatnego do Twoich upodobań miasta. Trzy najważniejsze muzea to: Rijksmuseum (Muzeum Państwowe), Muzeum Van GoghaStedelijk Museum (Muzeum Miejskie). W pierwszym są klasyki sztuki, takie jak "Straż Nocna", w drugim wiadomo, a trzeci to sztuka współczesna. Naturalnie w grę wchodzi jeszcze Dom Anny Frank. Poza tym na terenie Amsterdamu znajduje się jeszcze co najmniej kilkadziesiąt innych muzeów, do których najlepszą opcją wstępu jest Karta Muzealna.

Musemkaart – Karta Muzealna, daje Ci możliwość wstępu do 400 muzeów na terenie całej Holandii. Dzięki niej wejdziesz za darmo lub ze zniżką. Karta ta kosztuje € 59.90 dla dorosłych (19 lat i starsi) i € 32,45 dla młodzieży od 13-18 lat. Według nowych zasad tylko rezydenci Holandii mogą wykupić taką kartę na okres 1 roku. Pozostałe mają datę ważności na 31 dni, więc są prawdopodobnie tańsze. Ceny, które wyżej podałam to oficjalne ceny ze strony internetowej.

Okej, mamy za sobą muzea. Przejdźmy do dalszego zwiedzania.


Red Light District (De Wallen) 


photo credit: http://www.iamsterdam.com

Miejsce z pewnością atrakcyjne turystycznie, ciekawe i lekko szokujące. Ulice wypełnione witrynami, w których stoją młode, prawie roznegliżowane kobiety oferujące usługi najstarszego zawodu świata. Polecam wybrać się tam nocą, ze względu na chociażby oświetlenie. Uważajcie tutaj na torebki, aparaty i inne cenne rzeczy, ponieważ ze względu na tłumy te ulice to raj dla kieszonkowców. I najważniejsze, nie wolno tu robić zdjęć. I nie wolno oznacza tu naprawdę — nie wolno. Jest to bardzo przestrzegane (czyt. nagle może pojawić się ktoś, kto zarekwiruje Twój aparat albo zniszczy kartę pamięci) ze względów bezpieczeństwa dla kobiet tu pracujących. Niektóre z nich uciekły ze swoich krajów do pracy i krążenie ich zdjęć po sieci mogłoby przysporzyć im wiele nieprzyjemności. Co ciekawe, w samym środku tej dzielnicy znajduje się najstarszy kościół Amsterdamu, Oude Kerk. Wyobrażacie sobie taką "profanację"? ;) 

Plac Dam


photo credit: Urban Capture

Serce Amsterdamu. Bardzo oblegany turystycznie plac przed Koninklijk Paleis, czyli Pałacem Królewskim. W okolicy znajduje się m.in. Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud, Hotel Krasnopolski, Nieuwe Kerk (kościół w którym odbywają się zaprzysiężenia władców Holandii oraz śluby królewskie) oraz przeróżne sklepy. A przechodząc do sklepów, po drugiej stronie ulicy znajduje się...

De Bijenkorf


Czyli centrum handlowe pełne luksusowych marek takich jak: Armani, Balmain, Dior, Estée Lauder, TOM FORD, Jimmy Choo i tak w nieskończoność. Jeśli nie posiadasz środków na zakupy w tym miejscu, możesz do niego wstąpić chociażby, żeby zobaczyć jak wygląda w środku (bo wygląda całkiem imponująco). 



No cóż, po niemałej przechadzce przydałoby się coś zjeść. O konkretnych miejscach na kulinarnej mapie Amsterdamu wspomnę jeszcze nie raz w nadchodzących postach. Tymczasem skieruję Cię w stronę dwóch miejsc, w których nie zawiedzie Cię wybór pubu, baru czy restauracji.

Rembrandtplein


photo credit: ATG

Restauracje, bary, coffeshopy, sklepy, a nawet kluby. Wszystko na jednym placu. Najlepiej dostać się tu tramwajem, który zatrzymuje się w samym sercu Rembrandtplein. 

Leidseplein


photo credit: http://www.holland.com

Czyli kolejne miejsce pełne barów, restauracji i innych atrakcji. Znów, najlepiej dostać się tu tramwajem. W pobliżu znajduje się Heineken Expierience, zabytkowy browar (obecnie muzeum piwa Heineken), ale z opowieści zarówno turystów, jak i Holendrów było mi dane usłyszeć, że zdecydowanie szkoda kasy na tę "atrakcję". ;) 

I amsterdam


photo credit: hotelben.

Czyli raj dla instagramerów. Słynny napis, na którym zawsze wisi tona ludzi robiących sobie zdjęcia. Zazwyczaj można go spotkać na Museumplein, czyli placu na którym znajdują się 3 najważniejsze muzea wymienione wyżej, ale czasami okazjonalnie zmienia swoje położenie. W zeszłym roku, z okazji goszczenia Euro Pride w Amsterdamie, tęczowy napis znajdował się w centrum, w pobliżu Stadhuis, czyli ratusza. 

Kanały



O Amsterdamie mówi się "Wenecja Północy" i dzieje się tak za sprawą 160 obecnych w mieście kanałów. Trzy najważniejsze powstały jeszcze w XVII wieku i razem noszą wdzięczną nazwę: Grachtengordel (pas kanałów). Kanały, o których mowa to Herengracht (kanał panów), Keizersgracht (kanał cesarza) i Prinsengracht (kanał książęcy). Posiadanie lokali (zarówno mieszkalnych, jak i użytkowych) w tej okolicy świadczy o prestiżu. Dla ciekawostki powiem, że ostatnimi czasy natrafiłam na wynajem mieszkania przy Prinsengracht. Zgadnijcie, jaki był miesięczny koszt? 15 tysięcy euro! Jeśli chodzi o kupno, to ceny mieszkań zaczynają się tutaj od miliona.

Vondelpark




Czyli idealna miejscówka na relaks i odpoczynek od wielkomiejskiej turystyki. Spacer, piknik, przejażdżka rowerem — wszystkie chwyty dozwolone. Chociaż w Amsterdamie jest wiele parków i każdy zachwyca czym innym, na dobry początek (bo liczę, że tu wrócisz;)) Vondelpark jest świetną opcją.

I to by było na tyle. Choć o ciekawych miejscach do sprawdzenia w tym mieście wspomnę jeszcze niejeden raz! Wierzę w to, że poruszając się z punktu do punktu, odkryjesz wiele innych miejsc, które przykują Twoją uwagę. Gdy lądujesz w Amsterdamie któryś raz z rzędu i nie czujesz turystycznej presji zobaczenia wszystkiego, co ciekawe, czasami fajnie jest po prostu usiąść nad kanałem i poczuć klimat tego miejsca. Bez pośpiechu, bez nerwów, że coś nam umyka. ;)

9 komentarzy:

  1. Amsterdam to moje małe marzenie. Może kiedyś je spełnię :) Dopóty, chętnie poczytam Twoje poradniki i posty. Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam nigdy w Holandii, za to w Belgii kilkukrotnie i klimat wydaje się podobny :) Bardzo przydatne informacje, zapisuję do planów podróżniczych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to miejsce jest urocze! bardzo bym chciała się tam wybrać :)
    http://nouw.com/maajlena/czasem-trzeba-uslyszec-cisze-30026976

    OdpowiedzUsuń
  4. Marzy mi się zwiedzanie Amsterdamu ;) moze już niedlugo? Kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam w Amsterdamie kilka lat temu. Absolutnie zachwyciło mnie to miasto! Bardzo fajny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie byłam nigdy w Holandii, zazdroszczę takiej wspaniałej wycieczki i tylu wrażeń. Zaszokowała mnie ta dzielnica czerwonych latarni. Chętnie wybrałabym się do Muzeum Figur Woskowych :)
    http://altealeszczynska.blog

    OdpowiedzUsuń
  7. Amsterdam zamiast Pragi? Ja za to nigdy nie byłam w Holandii. Jakoś szczególnie mnie tam jednak nie ciągnie. Ładne zdjęcia.

    http://screatlieve.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. W Holandii byłam tylko przejazdem ale na pewno kiedyś wybiorę się na zwiedzanie tego kraju!

    OdpowiedzUsuń